Tomograf weterynaryjny – jak go sprawnie uruchomić?

tomograf weterynaryjny
We wpisie przeczytasz

Tomograf weterynaryjny to – obok uruchomienia pracowni rezonansu magnetycznego – prawdopodobnie największa inwestycja czekająca właściciela lecznicy weterynaryjnej, który chce zwiększyć możliwości diagnostyczne swojej praktyki.

Do uruchomienia takiej pracowni trzeba się dobrze przygotować i poprawnie je przeprowadzić.

W artykule piszemy, jakie kroki należy podjąć, aby uruchomienie pracowni z tomografem przebiegło sprawnie.

Przychodzi klient i mówi – „mam taki pomysł”

„Mam taki pomysł, żeby dokupić jeszcze tomograf weterynaryjny. Co Wy na to?”

Telefon z takim pytaniem oznacza zazwyczaj, że wcześniej czy później w Polsce zostanie otwarta kolejna weterynaryjna pracownia tomografii komputerowej.

„Wcześniej czy później” to kluczowe sformułowanie. Od pojawienia się pomysłu do jego realizacji upływają miesiące, a czasami nawet lata.

Dlaczego tak długo?

Pomijając aspekty finansowania, inwestor musi:

  • wybrać właściwe urządzenie,
  • wybrać pomieszczenie, w którym to urządzenie miałoby stać,
  • ewentualnie podjąć decyzję o rozbudowie placówki lub o przeniesieniu placówki do nowego budynku,
  • a w końcu – przeprowadzić cały proces inwestycyjny.

Ale jak to mówią, „kto się nie rozwija, ten się cofa”.

Nawet jeśli droga do otwarcia pracowni z tomografem weterynaryjnym wydaje się długa i wyboista, to jest do przejścia i da się ją dobrze zaplanować.

TOMOGRAF WETERYNARYJNYKiedy i jak przeprowadzić planowanie?

Prawidłowy plan powinien powstać jak najwcześniej. Truizm, ale widujemy plany uruchomienia pracowni z tomografem komputerowym, które co prawda powstały na wczesnym etapie, ale nie były prawidłowe.

A nie były prawidłowe, gdyż w ich opracowaniu uczestniczyli wyłącznie inwestor i architekt.

Brakowało dwóch istotnych graczy – inspektora ochrony radiologicznej oraz dystrybutora sprzętu.

Dlaczego to ważne, aby inspektor ochrony radiologicznej oraz dystrybutor sprzętu zostali zaangażowani na wczesnym etapie planowania?

Przy pracy wyłącznie z architektem traci się dwa istotne wymiary.

Pierwszy wymiar to wymagania Państwowej Agencji Atomistyki dotyczące weterynaryjnych pracowni rentgenowskiej – architekci zwykle ich nie znają. A kopiowanie rozwiązań z placówek medycznych jest niestety błędne. I może być kosztowne.

Drugi wymiar to wymagania producenta i dystrybutora urządzenia dotyczące wymiarów pomieszczenia, właściwego ustawienia tomografu, prawidłowego układu korytarzy oraz drzwi. Do pracowni musi przecież wjechać kilkusetkilogramowa gantra – a czasem też z niej wyjechać (bez konieczności wyburzania ścian), gdyby okazało się, że serwis wymaga wymiany urządzenia.

Najlepiej zatem, aby jeszcze przed fazą realizacji inwestycji zawiązać konsylium eksperckie, które przeprowadzi mniej lub bardziej zaawansowane studium wykonalności.

No dobrze, powiecie – architekt, w porządku; inspektor ochrony radiologicznej, w porządku. Ale dystrybutor sprzętu? Skąd dziś macie wiedzieć, jakie urządzenie będziecie chcieli kupić za rok albo dwa? Szczególnie jeśli w Waszym przypadku uruchomienie pracowni z tomografem będzie się wiązało z inwestycją budowlaną?

Dlaczego dystrybutora sprzętu angażować już na wczesnym etapie inwestycyjnym?

Podjęcie rozmów z dystrybutorami, kiedy jeszcze nie stoją ściany pomieszczenia, może wydawać się przedwczesne. Ale nie w przypadku inwestycji w tomografię weterynaryjną. Waszym celem jest uzyskanie wstępnych projektów instalacyjnych tomografu, uwzględniających takie elementy, jak:

  • ilustracja wprowadzenia konkretnie zwymiarowanego urządzenia do przyszłej pracowni przez labirynt korytarzy,
  • wrysowanie urządzenia w pracownię z wyznaczeniem punktu izocentrum aparatu,
  • określenie wymaganego wzmocnienia stropów pracowni (szczególnie jeśli pod pracownią jest niższa kondygnacja),
  • wskazanie minimalnych parametrów przyłącza elektrycznego.

Te elementy są poza kompetencjami architekta. Oraz poza kompetencjami inspektora ochrony radiologicznej.

Musicie pamiętać, że wykonanie wstępnego projektu instalacyjnego (przez jednego lub kilku dystrybutorów) nie powinno Was wiązać umową na zakup urządzenia. Szczególnie jeśli nie jesteście jeszcze zdecydowani na konkretny model aparatu.

A kiedy będzie potrzebny inspektor ochrony radiologicznej?

Inspektor ochrony radiologicznej (czyli oczywiście Radiovet 😊) powinien aktywnie przyglądać się całemu procesowi z boku.

Nawet jeśli jedynym dostępnym materiałem jest tylko wstępny projekt architektoniczny, doświadczony inspektor może ocenić, czy pomieszczenie wybrane na pracownię z tomografem weterynaryjnym spełni formalne wymogi do uzyskania zezwolenia Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki.

Jeśli inwestycja idzie sprawnie i kontaktujecie się z nami już na etapie realizacji, inspektor wskaże materiały, z których należałoby postawić ściany, aby ograniczyć lub wręcz – w określonych sytuacjach – uniknąć konieczności instalacji dodatkowych osłon radiologicznych.

Jednak żeby mieć 100% pewności, że osłony planowanej pracowni rentgenowskiej z tomografem weterynaryjnym będą skuteczne i wystarczające, inspektor ochrony radiologicznej powinien dostać projekt instalacyjny tomografu (dostarczony przez dystrybutora) i w obliczeniach osłon odnieść się do wrysowanego w pomieszczenie konkretnego modelu. A następnie przedstawić inwestorowi kilka wariantów osłon, zależnie od ustalonego sposobu pracy z tomografem oraz potencjalnej zmiany danego modelu urządzenia na inne.

Czy inspektor lub architekt może wrysować tomograf WETERYNARYJNY w pomieszczenie bez angażowania dystrybutora?

Może.

Ale nasze doświadczenie pokazuje, że takie podejście jest niewłaściwe.

Zamodelowanie umiejscowienia urządzenia w pomieszczeniu przyszłej pracowni przez architekta być może zapewni ergonomię pracy lekarza, ale nie uwzględni warunków serwisowych przewidzianych przez dystrybutora oraz nie pozwoli na optymalizację kosztów instalacji osłon.

Analogicznie – zamodelowanie umiejscowienia urządzenia przez inspektora pozwoli na optymalizację kosztów instalacji osłon, ale nie uwzględni wszystkich warunków konstrukcyjnych.

A czy inwestor może wyłączyć się z procesu ustalenia, jak i gdzie ma stać tomograf WETERYNARYJNY?

Może.

Ale podobnie jak powyżej, nie będzie to właściwe podejście.

Co prawda inwestorowi może być wszystko jedno, czy tomograf weterynaryjny będzie stał 20 cm bliżej ściany czy 30 cm bliżej sterowni, ale są inne istotne czynniki.

Na przykład taki, że inwestor chciałby w przyszłości do pomieszczenia z tomografem weterynaryjnym wstawić inne „gabarytowe” wyposażenie. Chociażby stacjonarny rentgenowski aparat zdjęciowy. Jeśli nie przewidzimy tej potrzeby na wstępnym etapie, może się okazać, że po wstawieniu tomografu na kolejne urządzenie zabraknie miejsca.

Tutaj dochodzimy do formalnych warunków, jakie spełnić powinna pracownia rentgenowska z tomografem komputerowym. Formalnych, a więc zgodnych z ustawą Prawo atomowe oraz powiązanymi rozporządzeniami.

Jakie warunki powinno spełniać pomieszczenie planowane na pracownię z WETERYNARYJNYM tomografem komputerowym?

W porównaniu z pracowniami z weterynaryjnymi aparatami rentgenowskimi pracującymi w trybie zdjęciowym z wiązką skierowaną w dół, pracownie z tomografami komputerowymi muszą być… większe.

Wymogiem formalnym jest zagwarantowanie w pomieszczeniu z urządzeniem powierzchni nie mniejszej niż 10 m2. W praktyce warunek ten będzie spełniony dla praktycznie każdego pełnowymiarowego tomografu weterynaryjnego. Dystrybutorzy urządzeń we wstępnych projektach instalacyjnych warunkują bowiem, że wymiary pracowni nie powinny być mniejsze niż np. 4 m x 4 m. A zatem warunek powierzchni nie jest tutaj krytyczny.

Chyba że planujecie uruchomić pracownię z tomografem stożkowym CBCT. Wtedy może się okazać, że o ten metraż warto zadbać.

Co ciekawe, nie ma przy tomografach komputerowych (ani przy innych typach urządzeń, w których wiązka nie jest skierowana w dół) kryterium zachowania minimalnej odległości między izocentrum a ścianą.

To temat na inny artykuł, ale dość powiedzieć, że można dopuścić do tego, żeby obudowa gantry znajdowała się kilkadziesiąt centymetrów od ściany. O ile dystrybutor na to pozwoli. I o ile z takiego ustawienia tomografu nie wyniknie nam konieczność instalowania absurdalnych osłon radiologicznych.

A co jest istotne poza wymaganą powierzchnią pomieszczenia?

No cóż, wszystkie inne wymagania są praktycznie tożsame jak w przypadku pracowni z aparatami zdjęciowymi.

Musimy więc zagwarantować odpowiednią wysokość pomieszczenia, czyli nie mniej niż 250 cm w świetle między podłogą a sufitem lub – w bardzo nielicznych przypadkach – nie mniej niż 220 cm.

Musimy zagwarantować też instalację co najmniej sprawnej wentylacji grawitacyjnej. Jej wymagana sprawność co prawda nie wynika wprost z rozporządzenia, ale warto przewidzieć co najmniej 1,5-krotność wymiany powietrza na godzinę. Taka wentylacja w nowych instalacjach najczęściej ma charakter wentylacji mechanicznej, w szczególności rekuperacji.

A co ze sterownią?

W przypadku pracowni z tomografem komputerowym wymagane jest wydzielenie pomieszczenia pełniącego funkcję sterowni. Może znajdować się w obrysie pomieszczenia z tomografem (ale uwaga – jej powierzchnia nie wlicza się w powierzchnię pomieszczenia z tomografem) lub być osobnym, zamkniętym pomieszczeniem.

Sterownia pracowni z tomografem komputerowym jest jednym z pomieszczeń pracowni rentgenowskiej, a więc musi spełniać kryteria przewidziane dla tzw. terenu nadzorowanego. W szczególności oznacza to, że nie może być wyznaczona na terenie ogólnodostępnym. A w praktyce oznacza to, że drzwi do tego pomieszczenia powinny mieć możliwość blokowania od wewnątrz.

A co z wymiarami sterowni? Tutaj nie ma już jakichś szczególnych obostrzeń. Do sterowni powinna się zmieścić konsola sterująca, komputer, człowiek, biurko i krzesło. Albo dwa krzesła.

A kontaktron? A system sygnalizacji świetlnej?

To częste pytania od architektów z doświadczeniem w projektowaniu pracowni rentgenowskich w medycynie ludzkiej.

Jak dotąd przy weterynaryjnych pracowniach rentgenowskich nie wprowadzono wymogu instalacji kontaktronów wyłączających awaryjnie zasilanie urządzenia przy otwarciu drzwi wejściowych do pracowni. Nie wprowadzono też wymogu instalacji systemu sygnalizacji świetlnej informującej o trwającym wyzwalaniu promieniowania jonizującego.

Nie oznacza to jednak, że nie warto przezornie takich systemów zainstalować (lub chociażby przewidzieć do przyszłej instalacji). Konieczność dostosowania pomieszczenia po zmianach legislacyjnych może wyjść dla inwestora drożej niż uwzględnienie takich rozwiązań na etapie projektowania.

O czym jeszcze powinniście wiedzieć O TOMOGRAFIE WETERYNARYJNYM, ale baliście się zapytać?

Po wyborze tomografu komputerowego, zaprojektowaniu pomieszczenia i po instalacji osłon stałych legalizacja pracowni przebiega tak samo jak w przypadku aparatów zdjęciowych. Jak wygląda taki proces i jak podjąć z nami współpracę, opisaliśmy na przykład tutaj.

Przy omawianiu specyfiki pracowni z tomografem chcielibyśmy Wam jeszcze przekazać trzy cenne wskazówki.

Po pierwsze – „uruchomiciel” tomografu WETERYNARYJNEGO

Wybierając dystrybutora tomografu komputerowego, upewnijcie się, czy na pewno posiada on tzw. „zezwolenie Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki na uruchamianie modelu urządzenia”, które sprzedaje.

Uruchomienie urządzenia jest czynnością wykonywaną po uzyskaniu zezwolenia na stosowanie urządzenia, ale wraz z wnioskiem o uzyskanie zezwolenia na stosowanie urządzenia trzeba wskazać uprawnionego „uruchomiciela”.

Z reguły takim „uruchomicielem” jest dystrybutor.

Gdyby się okazało, że dystrybutor nie posiada zezwolenia na uruchamianie wskazanego modelu urządzenia – może to skutecznie zablokować uruchomienie pracowni i/lub stać się dla Was dodatkowym i nieprzewidzianym kosztem inwestycyjnym, czasem idącym w dziesiątki tysięcy złotych.

Tutaj też przestroga – nie ufajcie zapewnieniom, że „dystrybutor ma wszelkie uprawnienia”. Wymuście na dystrybutorze przesłanie skanu zezwolenia na uruchamianie i sprawdźcie, czy wszystko się zgadza. Jeśli potrzebujecie w tym zakresie pomocy, zawsze możecie nas o to poprosić.

Po drugie – inspektor ochrony radiologicznej A TOMOGRAF WETERYNARYJNY

Współpraca z inspektorem ochrony radiologicznej przy pracowniach rentgenowskich z tomografem nie ogranicza się do zaprojektowania pracowni i pomocy w uzyskaniu zezwolenia.

Prowadzenie działalności z urządzeniami wytwarzającymi promieniowanie jonizujące w trybie ciągłym (a tak jest traktowany tomograf weterynaryjny) wymaga prowadzenia stałego nadzoru przez inspektora ochrony radiologicznej.

Jeśli jesteście na etapie wyboru inspektora, pamiętajcie, że interesuje Was stała współpraca. Oceńcie kompetencję, doświadczenie, solidność, zrozumienie Waszych potrzeb oraz komunikacyjność takiego podmiotu.

Błędy popełnione na etapie projektowania pracowni mogą Was słono kosztować. Lepiej stawiać na solidnego partnera. Na przykład na jednego z inspektorów w Radiovet.

Po trzecie – uruchomienie pracowni Z TOMOGRAFEM WETERYNARYJNYM

W przeciwieństwie do pracowni rentgenowskich w placówkach medycznych, weterynaryjne pracownie rentgenowskie nie podlegają tzw. „uruchomieniu” (nie mylić z „uruchomieniem urządzenia przed wprowadzeniem do eksploatacji”).

Po uzyskaniu zezwolenia na uruchomienie weterynaryjnej pracowni rentgenowskiej nie przeprowadza się testów weryfikujących skuteczność zainstalowanych osłon stałych. Dozór jądrowy Państwowej Agencji Atomistyki najprawdopodobniej nie pojawi się u Was przed wydaniem zezwolenia, a zezwolenie wydaje się na podstawie złożonych dokumentów potwierdzających instalację osłon, popartych pozytywną opinią inspektora ochrony radiologicznej.

Mimo to na etapie „uruchomienia urządzenia” (czyli na etapie z „uruchomicielem”) warto – dla własnego bezpieczeństwa – poprosić dystrybutora o wykonanie kilku dodatkowych pomiarów za istotnymi przegrodami pracowni rentgenowskiej. Na przykład w sterowni albo na terenie ogólnodostępnym.

Pamiętajcie jednak, że nie jest to czynność równoważna „uruchomieniu urządzenia” i dystrybutor urządzenia może chcieć ją oddzielnie zafakturować.

Po czwarte – instalacja wodna DO TOMOGRAFU WETERYNARYJNEGO

Zaprojektowanie instalacji wodnej w pracowni, gdzie jest tomograf weterynaryjny, nie jest wymogiem formalnym i oczywiście tym samym nie podlega weryfikacji przez Państwową Agencję Atomistyki na etapie wydawania zezwolenia.

Ale że instalacja wodna będzie Wam potrzebna w pracowni… zorientujecie się już przy pierwszym badaniu z kontrastem.

TOMOGRAF WETERYNARYJNY – CENA PROJEKTU, LEGALIZACJI I INSPEKTORA

Jeśli chcielibyście nawiązać z nami współpracę przy okazji rozszerzania usług o tomograf weterynaryjny, lub macie dodatkowe pytania w tym obszarze – zapraszamy do kontaktu!

Newsletter

W naszym newsletterze regularnie wysyłamy informacje przydatne dla lekarzy weterynarii. Zapisz się poniżej:

We wpisie przeczytasz

Newsletter

W naszym newsletterze regularnie wysyłamy informacje przydatne dla lekarzy weterynarii. Zapisz się poniżej: