– O! Co to są te?
– Spółdzielcze punktowce.
– Aha. To damy tu…
– Panie Dyrektorze, tu jest jezioro!
– A, to nie… A nie, dobrze! To jezioro damy tutaj, a ten niech sobie stoi w zieleni.
Cytat z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”
Czasem w placówce weterynaryjnej trzeba coś zmienić. Powiększyć salę operacyjną, znaleźć miejsce na dodatkowy gabinet przyjęć, zrobić otwór drzwiowy, bo dotychczasowa komunikacja przestała być ergonomiczna. Powiększył się zespół, pojawiły się nowe potrzeby, o przeprowadzce do nowej siedziby nie ma mowy. Trzeba zmieścić się w tym, co jest.
Normalna rzecz.
Część zmian można przeprowadzić z wyprzedzeniem, ale czasem zmiany są spontaniczne.
Niektóre zmiany w placówce mogą jednak narobić szkody, jeśli zidentyfikuje je dozór jądrowy Państwowej Agencji Atomistyki podczas kontroli.
O jakie zmiany chodzi?
Zmiany w działalności i zmiany generatora
O zmianach w działalności i o zmianach generatora pisaliśmy już jakiś czas temu. Jeśli jeszcze się nie zapoznaliście z tymi artykułami, warto nadrobić zaległości:
Dziś napiszemy o zmianach w pracowni oraz o zmianach w pomieszczeniach wokół pracowni, które – jeśli zostały przeprowadzone w sposób niekontrolowany – mogą skutkować nałożeniem mandatu karnego przez Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki.
Działalność prowadzona w zgodzie z dokumentami
Jeśli macie zezwolenie wydane przez Prezesa PAA na uruchomienie pracowni rentgenowskiej, to zapewne zwróciliście uwagę, że znajduje się w nim taki oto warunek:
Działalność będzie wykonywana zgodnie ze złożonymi dokumentami wynikającymi z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 sierpnia 2021 r. w sprawie dokumentów wymaganych przy składaniu wniosku o wydanie zezwolenia na wykonywanie działalności związanej z narażeniem na działanie promieniowania jonizującego albo przy zgłoszeniu wykonywania tej działalności (Dz. U. z 2021 r. poz. 1667)
Co to w praktyce oznacza?
Oznacza, że Wasze zezwolenie zostało wydane w oparciu o szereg dokumentów opisujących sposób, w jaki będziecie prowadzić swoją działalność z „rentgenem”.
Jednym z tych dokumentów jest tzw. dokumentacja techniczna pracowni. Znajduje się w niej nie tylko opis Waszej pracowni i jej otoczenia, ale również obliczenia osłon stałych, które mają udowodnić, że prowadzona przez Was działalność będzie w określonych warunkach bezpieczna.
Obliczenia przeprowadza się dla tzw. „punktów kontrolnych”. Punktem kontrolnym jest miejsce przebywania ludzi wokół pracowni. Takie jak na przykład „łazienka” albo „sala zabiegowa”, albo „recepcja”, albo „sąsiedni lokal usługowy”, albo „trawnik”, albo „plac zabaw”, albo „sąsiednia posesja z budynkiem mieszkalnym”.
Dla każdego z tych punktów wyznacza się minimalną odległość od źródła promieniowania oraz prawdopodobieństwo przebywania osób.
Inne będzie bowiem prawdopodobieństwo przebywania osób na trawniku wokół budynku, a inne w sąsiednim lokalu użytkowym. Inne będzie w poczekalni, a inne na stałym stanowisku recepcyjnym.
W obliczeniach uwzględnia się również, czy w tych miejscach (punktach kontrolnych) będą przebywać osoby zawodowo pracujące z promieniowaniem jonizującym, przypadkowi ludzie czy też być może mieszkańcy.
Jak zapewne się domyślacie, obliczenia będą ważne tak długo, jak długo nic się nie zmieni…
Zmiany, na które macie wpływ i którymi powinniście zarządzić
Jeśli planujecie wprowadzić zmiany w swojej lecznicy i te zmiany wpłyną na kształt pracowni rentgenowskiej lub na jej otoczenie, powinniście zweryfikować, czy w wyniku Waszych działań nie będzie potrzebne aneksowanie lub wręcz – relegalizacja Waszej pracowni.
Jak to ocenić?
Jeśli za ścianą pracowni był korytarz, ale włączyliście go w salę operacyjną, albo jeśli na przyległej do pracowni poczekalni utworzyliście stałe stanowisko recepcyjne – musicie sprawdzić, czy przebywanie ludzi w tych pomieszczeniach jest nadal bezpieczne.
A dlaczego może nie być bezpieczne?
A dlatego, że o ile poczekalnię można uznać za miejsce, do którego co najwyżej kilka razy w roku przychodzą ci sami opiekunowie zwierząt, o tyle recepcja będzie stałym miejscem pracy konkretnej osoby. I będzie ona dostawać dawkę od każdego zdjęcia rentgenowskiego wykonywanego „za ścianą”. Trzeba zatem policzyć, czy przy danej konstrukcji ściany pracowni ta osoba będzie równie bezpieczna co sporadycznie pojawiający się klient.
A jeśli z obliczeń wyjdzie, że ryzyko wzrosło – należy zainstalować dodatkowe osłony radiologiczne. A zmianę zgłosić urzędowi.
I to najlepiej przed uruchomieniem takiego stanowiska recepcyjnego, a nie po kilku latach.
Analogicznie sprawa ma się przy zmianach wewnątrz pracowni.
Przesunięcia ścian, nowe otwory drzwiowe, zamurowania otworów okiennych – wszystkie te modyfikacje będą wpływać na zgodność Waszej pracowni z dokumentami. Jeśli w dokumentacji była opisana jakaś ściana, ale została wyburzona, zmieniły się wymiary itd. – wszystko to trzeba udokumentować i… podjąć działania, które zapewnią Wam bezpieczeństwo podczas kontroli.
A czy aparat rentgenowski w pracowni rentgenowskiej można przesunąć?
Jeśli Wasz aparat rentgenowski stał pod ścianą, za którą jest gabinet przyjęć, a przesunęliście go pod ścianę, za którą jest łazienka, to możliwe są dwa scenariusze.
Pierwszy – wszystko jest OK i nic nie trzeba zmieniać w dokumentach. Tak będzie wtedy, gdy w dokumentacji technicznej pracowni przyjęto, że aparat może zostać ustawiony w polu roboczym o wymiarach bliskich wymiarom pracowni.
Drugi – przesunięcie aparatu spowoduje utratę zgodności z dokumentami, a co za tym idzie z warunkami wydanego zezwolenia. Taka sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy w Waszej dokumentacji określono ścisły punkt pracy Waszego urządzenia i wskazano konkretne odległości do każdej ze ścian. Jeśli to Wasz przypadek, nie możecie zmienić umiejscowienia swojego urządzenia. A jak zmienicie – narazicie się na mandat karny albo wręcz na utratę zezwolenia.
To skąd macie wiedzieć, co możecie zmienić bezkarnie, a czego nie?
Czytajcie swoje „dokumenty pracowni” i/lub zapytajcie Radiovet!
Niezależnie od tego, czy to my (Radiovet) przygotowywaliśmy Waszą dokumentację, czy też nie – jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytania:
- co możecie zmienić w swojej pracowni,
- czy zmiana, którą wprowadziliście albo planujecie wprowadzić, naraża Was na kłopoty,
- oraz co zrobić, żeby zalegalizować zmianę.
Kluczem zawsze są dokumenty.
A te mogą być przygotowane lepiej lub gorzej.
Mogą być przygotowane tak, że niezgłoszone do urzędu przesunięcie aparatu rentgenowskiego o dwa centymetry w lewo będzie Was kosztowało 25 tysięcy złotych kary, a mogą być przygotowane tak, że planowana zmiana łazienki na salę operacyjną z aparatem śródoperacyjnym będzie już w nich opisana i nic nie trzeba robić. W praktyce – wszystko zależy od tego, komu zleciliście legalizację pracowni 😉
Nawet nie pomyślelibyście, że te zmiany mogą mieć znaczenie!
O ile ingerencja w pracownię albo w pomieszczenia wokół pracowni intuicyjnie może Was skłonić do kontaktu z nami celem oceny, czy ta zmiana ma znaczenie z perspektywy warunków wydanego zezwolenia, o tyle są pewne zmiany, o których nawet nie pomyślelibyście, że mogą być istotne.
Jakie?
Na przykład zmiana kwalifikacji budynku z usługowego na usługowo-mieszkalny (albo odwrotnie).
Albo decyzja właściciela budynku o dobudowaniu kondygnacji nad pracownią rentgenowską – tam, gdzie wcześniej był taras albo po prostu dach.
Albo wybudowanie placu zabaw lub kilkukondygnacyjnego budynku mieszkalnego na sąsiedniej działce, która w dokumentacji pracowni była opisana jako „teren nieużytkowy”.
Albo otworzenie sąsiedniego lokalu usługowego w pomieszczeniach przyległych do pracowni, które wcześniej były zamkniętą rupieciarnią.
Musicie wiedzieć, że inspektorzy dozoru jądrowego podczas kontroli sprawdzają nie tylko stan pracowni, ale również jej otoczenie. I nic nie pomoże wymówka „a bo ja nie wiedziałam / nie wiedziałem, że tam coś się zmieniło”.
Jeśli jesteście właścicielami zakładu weterynaryjnego, ponosicie wyłączną odpowiedzialność za zgodność prowadzenia działalności z warunkami wydanego zezwolenia. I nie ma znaczenia, czy aparatem stosowanym w pracowni jest tomograf komputerowy, czy też stomatologiczny aparat rentgenowski. Ma być zgodnie. I kropka.
Pracownia zalegalizowana na podstawie starych planów
Jednym z kluczowych zadań realizowanych przez Radiovet na etapie projektowania pracowni jest uzyskanie potwierdzenia, że przekazane nam rozkłady pomieszczeń są aktualne.
Mamy na tym punkcie fioła.
Najgorsze bowiem co może się zdarzyć, to zalegalizować pracownię na podstawie nieaktualnych planów. Takich, w których pomieszczenia wokół pracowni pełnią inną niż opisana funkcję albo mają inny kształt czy wymiary.
Nierzadko pracujemy z klientami już na etapie inwestycyjnym, więc wiemy, jak często następują zmiany projektowe i jak często te zmiany nie są nanoszone na dokumentację powykonawczą (albo jak często taka dokumentacja powykonawcza po prostu nie powstaje).
I o ile nasi klienci są w tym zakresie bezpieczni, o tyle nie raz widzieliśmy, jak rzednie mina właścicieli lecznic, którzy dopiero na naszych konsultacjach i audytach orientowali się, że zezwolenie zostało wydane w oparciu o niewłaściwą wersję dokumentacji projektowej…
Przykra sprawa.
Czym grozi praca niezgodna z warunkami zezwolenia?
Zaleceniem, mandatem albo cofnięciem zezwolenia.
Wszystko zależy od tego, jak bardzo jest „niezgodnie”.
Jak będzie w Waszym przypadku? Nie wiemy.
Jeśli macie podejrzenie (albo jeśli wiecie), że stan Waszej pracowni i/lub otoczenia Waszej pracowni odbiega od warunków, które zostały zgłoszone do PAA – odezwijcie się do nas.
Pomożemy Wam przeanalizować sprawę.
Możecie nam wierzyć, że lepiej, jeśli zrobimy to my, a nie dozór jądrowy Państwowej Agencji Atomistyki podczas kontroli…
Jakie są zasady informowania PAA o zmianach?
Co do zasady wszystkie planowane zmiany w działalności należy niezwłocznie zgłaszać do Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki. Zmiany techniczno-organizacyjne „w” i „wokół” pracowni – również.
Czasem to zgłoszenie będzie oznaczać tylko zaktualizowanie dokumentacji i wysłanie jej do Prezesa PAA w formie tzw. informacji.
Może jednak oznaczać konieczność aneksowania zezwolenia, a czasem wręcz uzyskania go od nowa.
Oczywiście są pewne zasady w tym zakresie, ale nawet od tych zasad zdarzają się odstępstwa. Zasad i odstępstw jest dużo. Pozwólcie, że nie będziemy marnować Waszego czasu na ich wyliczanie.
Zapamiętajcie jedno – jeśli planujecie zmiany (albo jeśli zorientowaliście się, że jakieś zmiany nastąpiły lub w niedalekiej przyszłości nastąpią) – nasze drzwi stoją otworem. Pomożemy Wam przejść przez te zmiany suchą stopą 😉.
Fartuch ochronny RTG z wbudowaną ochroną tarczycy – kolor jednolity
Fartuch ochronny RTG z wbudowaną ochroną tarczycy – Wszechstronna ochrona radiologiczna Zaznacz wybrane warianty produktu poniżej, żeby wyświetlić cenę konkretnego…
Rękawice ochronne – kolorowy (wzorzysty)
Rękawice ochronne – ochrona rąk i komfort pracy w jednym. Zaznacz wybrane warianty produktu poniżej, żeby wyświetlić cenę konkretnego modelu…
Parawan ochronny
Parawan ochronny radiologiczny – Solidność i mobilność w jednym. Zaznacz wybrane warianty produktu poniżej, żeby wyświetlić cenę konkretnego modelu na…

Z wykształcenia absolwent Politechniki Warszawskiej na kierunku Telekomunikacja. Z zamiłowania weterynaryjny inspektor ochrony radiologicznej.
Ewoluując z pracy zgodnej z profilem wykształcenia, tj. na stanowiskach managerskich w międzynarodowych korporacjach technologicznych, założył RADIOVET – obecnie najbardziej rozpoznawalną w Polsce markę ukierunkowaną na wsparcie lekarzy weterynarii w zakresie legalnej i bezpiecznej pracy z aparatami rentgenowskimi.
Regularnie nadzoruje działalność kilkudziesięciu placówek weterynaryjnych w Polsce, stosujących w swojej pracy tomografy komputerowe i aparaty śródoperacyjne. Czerpiąc z wzorców dużych organizacji, na co dzień potwierdza, że proces uzyskiwania zezwolenia PAA może być szybki, prosty i przyjemny.
Jest przekonany, że wymagania prawne stawiane placówkom weterynaryjnym w zakresie stosowania urządzeń rentgenowskich są ściśle powiązane z dojrzałością branży do ich przestrzegania. A kluczem do poluzowania wymagań jest edukacja.
Prywatnie tata, mąż, pasjonat wszelakich aktywności fizycznych i podróży w nieoczywiste miejsca