Jedną z naszych usług jest projektowanie weterynaryjnych pracowni rentgenowskich.
Zlecacie nam tę usługę na różnych etapach.
Czasem na etapie dziury w ziemi, kiedy jeszcze o wszystkim można zadecydować. Czasem na etapie odbioru budynku, kiedy wszystko jest już lśniące i pachnące. A czasem na etapie funkcjonującej placówki weterynaryjnej, w ramach rozszerzenia dotychczasowych możliwości diagnostycznych.
Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteś: jeśli dopiero rozważasz uruchomienie weterynaryjnej pracowni rentgenowskiej i chcesz lepiej zrozumieć to zagadnienie, ten artykuł będzie w sam raz dla Ciebie.
Pracownia rentgenowska – czym jest?
Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, czym jest pracownia rentgenowska. I czym nie jest.
No więc pracownia rentgenowska, zgodnie z definicją z ustawy Prawo atomowe, jest pomieszczeniem przeznaczonym do pracy z aparatem rentgenowskim, lub zespołem pomieszczeń składających się przynajmniej z jednego pomieszczenia do pracy z aparatem rentgenowskim.
W tej kategorii mieszczą się pracownie dla wszystkich zastosowań aparatów rentgenowskich. Nie tylko weterynaryjnych.
Trzeba to zaznaczyć, ponieważ wymagania prawne dla weterynaryjnych pracowni rentgenowskich różnią się od wymagań dla pracowni nieweterynaryjnych.
Tak czy inaczej – pracownia rentgenowska jest konkretnym pomieszczeniem przeznaczonym do pracy z aparatem rentgenowskim.
Konkretnym, a więc nie dowolnym.
Pracownia nie może być „mobilna”, jak może się Wam wydawać, jeśli planujecie zakupić (lub gdy posiadacie) przenośny aparat rentgenowski.
Oznacza to, że aparatu rentgenowskiego w pracy klinicznej nie można przenosić dowolnie między pomieszczeniami zakładu weterynaryjnego. Trzeba wskazać konkretne pomieszczenie i – aby to pomieszczenie zalegalizować jako pracownię rentgenowską – spełnić określone wymagania.
Weterynaryjna pracownia rentgenowska – czyli co dokładnie?
Weterynaryjna pracownia rentgenowska jest szczególnym przypadkiem „pracowni rentgenowskiej” i służy do stosowania urządzeń rentgenowskich do celów weterynaryjnych, diagnostycznych lub terapeutycznych.
Ustawodawca poświęcił weterynaryjnym pracowniom rentgenowskim kilka ustępów w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie szczegółowych warunków bezpiecznej pracy ze źródłami promieniowania jonizującego.
Powodem wyróżnienia weterynaryjnych pracowni rentgenowskich w tym rozporządzeniu mogło być to, że dawki otrzymywane w weterynaryjnych pracowniach rentgenowskich są istotnie niższe niż na przykład w pracowniach rentgenowskich do celów przemysłowych. A co za tym idzie – wymagania dla pracowni weterynaryjnych mogą być mniejsze.
Ale równie dobrze przyczyną wyróżnienia mógł być fakt, że trzeba było „dopisać” weterynaryjne pracownie rentgenowskie do istniejącego wcześniej rozporządzenia. Był bowiem czas, kiedy zezwolenia na „działalności weterynaryjne” wydawał nie Prezes Państwowej Agencji Atomistyki, tylko Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, mający do dyspozycji „swoje” rozporządzenie obwieszczone przez Ministra Zdrowia.
Ile metrów kwadratowych powinna mieć weterynaryjna pracownia rentgenowska?
Temat szerzej podejmowaliśmy w artykule: Aparat rentgenowski metr od ściany
Zapamiętajcie jednak, że:
Jeśli planujecie stosować aparat zdjęciowy do diagnostyki małych zwierząt z wiązką skierowaną w dół – wymiary pracowni nie powinny być mniejsze niż 200 cm x 200 cm.
Jeśli planujecie stosować aparat zdjęciowy do diagnostyki dużych zwierząt – wymiary pracowni nie powinny być mniejsze niż 300 cm x 300 cm.
W każdym innym przypadku – tj. przy stosowaniu zdjęciowych aparatów z wiązką skierowaną w bok, albo tomografów komputerowych lub aparatów śródoperacyjnych – to nie wymiary są istotne, tylko powierzchnia pomieszczenia pracowni. A ta nie powinna być mniejsza
niż 10 m2.
Mimo tak prostej zasady diabeł tkwi w szczegółach.
Jeśli minimalne wymiary pomieszczenia są w Waszym przypadku krytyczne, koniecznie zapoznajcie się ze wspomnianym wyżej artykułem.
„Mamy trzy pomieszczenia, nie wiemy, które wybrać”
Pamiętajcie, aby przy wyborze miejsca na pracownię rentgenowską kierować się nie tylko względami ochrony radiologicznej, ale również zasadami ergonomii pracy.
Pracownia rentgenowska powinna być usytuowana w miejscu, które będzie najodpowiedniejsze z punktu widzenia pracy klinicznej.
Jeśli umieścicie pracownię rentgenowską w strefie czystej, to nie wpuścicie tam opiekunów zwierząt w obłoconych butach.
Jeśli umieścicie pracownię rentgenowską w strefie brudnej, to kłopotliwe będzie stosowanie urządzenia śródzabiegowo.
Wybierając pomieszczenie, koniecznie weźcie pod uwagę, jak będziecie pracować.
Czy w weterynaryjnej pracowni rentgenowskiej może być okno?
Przed kontaktem z nami często na wstępie odrzucacie pomieszczenia, w których znajduje się okno.
Jesteście przekonani, że okna w pracowni rentgenowskiej być nie może.
To błąd.
Ani ustawa, ani rozporządzenie o bezpiecznej pracy nie wspominają nic o oknach.
Wspominają natomiast o tym, że pracownia rentgenowska powinna gwarantować bezpieczeństwo dla osób znajdujących się na zewnątrz pracowni. A to bezpieczeństwo opisuje dawkami, jakie od Waszej działalności potencjalnie mogłaby taka osoba na zewnątrz pracowni otrzymać.
Jeśli w pracowni jest okno, a za oknem trawnik, chodnik, ulica czy też las, to z wysokim prawdopodobieństwem okno będzie mogło pozostać nieosłonięte.
Jeśli natomiast za oknem jest plac zabaw (albo trawnik, na którym w godzinach pracy przychodni weterynaryjnej ustawia się stragan z truskawkami), sprawa będzie wyglądać inaczej. Okno może zostać, ale zapewne trzeba będzie zastosować stałą osłonę radiologiczną (czytaj – mocowany naściennie ekran z warstwą ołowiu). Zapewne, ale nie na pewno.
Czy w pracowni rentgenowskiej może być dwoje drzwi?
Nie ma dwóch placówek weterynaryjnych o takim samym rozkładzie pomieszczeń.
Czasem pomieszczenie, o którym myślicie jako o potencjalnej pracowni rentgenowskiej, ma jedne drzwi wejściowe. Czasem dwoje drzwi. A czasem chcielibyście umieścić aparat rentgenowski w części szpitalnej, będącej „centrum zarządzania światem”, w której bez przerwy ktoś przebywa lub przez którą przechodzi.
Co do zasady najlepszym rozwiązaniem jest, aby pracownia rentgenowska nie była pomieszczeniem przechodnim.
Nie zawsze jest to jednak możliwe. Może się okazać, że w Waszym przypadku z przyszłej pracowni rentgenowskiej da się jeszcze przejść do WC albo do sali operacyjnej.
Nie liczba drzwi ma tu jednak kluczowe znaczenie, tylko to, że weterynaryjna pracownia rentgenowska powinna zostać umieszczona na tak zwanym terenie nadzorowanym i spełniać wymagania z tym związane.
Czym jest teren nadzorowany?
Terenem nadzorowanym (zgodnie z definicją z ustawy Prawo atomowe) jest teren objęty specjalnym nadzorem, w celu ochrony przed promieniowaniem jonizującym, którego granice oznacza się znakami ostrzegawczymi. Dodatkowo: dostęp do tego terenu i jego opuszczanie przez osoby inne niż pracownicy zatrudnieni na tym terenie powinno podlegać rejestracji.
Co to w praktyce oznacza?
Oznacza to tyle, że weterynaryjną pracownię rentgenowską powinno umieścić się tam, gdzie jest możliwość rejestrowania dostępu do tego terenu.
Jak dotąd dozór jądrowy nie określił szczegółowo „co rejestrować”, „jak rejestrować” i „jak długo zarejestrowaną informację przechowywać”. Daje to pewne pole manewru i dla Waszego dobra nie będziemy tu wchodzić w szczegóły.
Dobrą praktyką jednak jest, aby pracownię rentgenowską planować w miejscu, do którego dostęp będzie faktycznie w jakiś sposób ograniczony. Na przykład mechanizmem blokowania drzwi wejściowych, które to drzwi na co dzień nie są źródłem przeciągów w placówce.
Pamiętajcie też, że jeśli planujecie pracownię rentgenowską w pomieszczeniu, do którego da się wejść z czterech stron świata na osiem różnych sposobów, urząd może powątpiewać, czy takie pomieszczenie spełnia wymagania stawiane terenom nadzorowanym. I nie wyda Wam zezwolenia.
Podczas konsultacji projektowych analizujemy Wasz przypadek i szukamy praktycznych rozwiązań.
Czasem pracownia znajdująca się w amfiladzie nie będzie problematyczna, jeśli przechodzi się przez nią do pomieszczeń, które na czas pracy urządzenia da się po prostu wyłączyć z użytkowania. Ale musi to być zgodne z rzeczywistością.
A jak duża powinna być pracownia rentgenowska, jeśli planujemy w niej umieścić dwa albo trzy urządzenia?
Jedno z zadawanych nam pytań brzmi: Czy to prawda, że na każdy aparat rentgenowski w pracowni weterynaryjnej powinno się zagwarantować 5 metrów kwadratowych? Czyli jeśli chcemy wstawić trzy urządzenia rentgenowskie, to pracownia powinna mieć 15 metrów?
Nie. To nieprawda.
Źródłem takich sugestii bywa biuro architektoniczne, które przeczytało… nie to rozporządzenie, które obowiązuje lekarzy weterynarii.
Powiązanie liczby urządzeń z metrażem pomieszczenia pracowni jest domeną Ministra Zdrowia, który określił taką zależność w swoim rozporządzeniu w sprawie szczegółowych warunków bezpiecznej pracy z urządzeniami radiologicznymi.
Nie dotyczy ono jednak lekarzy weterynarii planujących stosować urządzenia rentgenowskie do diagnostyki weterynaryjnej. Tu obowiązują wielkości i odległości jak przy jednym urządzeniu. Przy większej liczbie urządzeń nic się nie zmienia.
A co z wysokością pomieszczenia?
Wysokość pomieszczenia weterynaryjnej pracowni rentgenowskiej powinna gwarantować co najmniej:
- 220 cm w świetle od podłogi do sufitu, jeśli łączny dzienny czas przebywania w tym pomieszczeniu nie będzie przekraczał 4 godzin,
- 250 cm w świetle od podłogi do sufitu, jeśli w pomieszczeniu nie znajduje się inny czynnik szkodliwy dla zdrowia,
- 330 cm w świetle od podłogi do sufitu, bez ograniczeń.
Wspomniane wysokości są wypadkową rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie szczegółowych warunków bezpiecznej pracy ze źródłami promieniowania jonizującego oraz rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.
Planując wysokość pracowni, pamiętajcie zatem, że nawet jeśli spełnicie wymagania stawiane przez Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, to możecie podpaść urzędnikom Państwowej Inspekcji Pracy.
Z punktu widzenia przepisów „atomistycznych”:
- 220 cm – minimalnie,
- 250 cm – lepiej,
- 330 cm – najlepiej.
Wentylacja? Mamy klimatyzację!
Zgodnie z obowiązującymi przepisami weterynaryjną pracownię rentgenowską należy wyposażyć co najmniej w system wentylacji grawitacyjnej. Przepisy nie piszą nic o wentylacji mechanicznej ani o rekuperacji, ale z definicji należy założyć, że sprawność takich systemów będzie wyższa niż sprawność systemu wentylacji grawitacyjnej, wobec czego za dopuszczalne uznaje się stosowanie takich rozwiązań.
Jak sprawna powinna być ta wentylacja grawitacyjna, jeśli ją macie? Wychodzimy z założenia, że progiem sprawności jest 1,5-krotność wymiany powietrza na godzinę. Jeśli nie macie pewności, czy w Waszym przypadku tak jest, zapewne warto przeprowadzić przegląd kominiarski.
A co z klimatyzacją? Jeśli nie jest to klimatyzacja z funkcją wentylacji, to taka klimatyzacja nie zapewni Wam wymiany powietrza. Po prostu nawieje zimne. A tym samym nie usunie z pomieszczenia ozonu będącego skutkiem ubocznym oddziaływania promieniowania X na powietrze.
Jeśli w pomieszczeniu planowanym przez Was na pracownię rentgenowską jest tylko klimatyzacja, zacznijcie szukać sposobu, jak się podpiąć do najbliższego komina wentylacyjnego.
A ściany? Z czego zbudować ściany?
Ściany – ale nie tylko ściany, bo również i stropy (jeśli nad albo pod pracownią znajdują się inne pomieszczenia użytkowe) – muszą spełniać takie same warunki jak drzwi i okna. Czyli muszą gwarantować, aby osoby znajdujące się na zewnątrz pracowni, podczas pracy urządzenia, nie otrzymały dawek większych, niż określają to ogólne przepisy dotyczące stosowania źródeł promieniowania jonizującego.
Chcielibyśmy dać Wam na tacy odpowiedź, że „najlepiej postawić ścianę z betonu” albo „okleić wszystkie ściany warstwą ołowiu o grubości 1 mm”.
Ale tak się nie da.
Każdy przypadek jest inny i czasem może się okazać, że jakaś przegroda nie wymaga żadnego zabezpieczenia (jak opisane wcześniej okno w pracowni), a czasem, że trzeba położyć 2 milimetry ołowiu. Czasem osłona może zostać położona do wysokości 220 cm od poziomu podłogi, a czasem od podłogi do stropu.
Mało kto ma ten komfort, aby wszystkie ściany, drzwi, okna i stropy obłożyć grubą warstwą ołowiu, nie licząc się z aspektem finansowym.
Naszą rolą jest, aby zapewnić Wam możliwość bezpiecznej pracy w planowanej pracowni rentgenowskiej, a jednocześnie nie narażać na zbędne koszty.
W Waszym konkretnym przypadku ten jeden milimetr ołowiu to może być za dużo. Albo za mało. Nie wiemy tego, dopóki nie zapoznamy się z Waszym pomysłem. Jeśli planujecie otworzyć pracownię rentgenowską, nie ufajcie bezkrytycznie Waszemu wykonawcy, architektowi czy też branżowemu znajomemu. Z pewnością są wybitnymi specjalistami w swoich dziedzinach, ale szkoda byłoby mieć do nich pretensje, że narazili Was na zbędne koszty. Bo RADIOVET przy legalizacji powiedział, że trzeba inaczej.
Żeby jednak nie odesłać Was z kwitkiem, zachęcamy do dwóch rzeczy.
Pierwsza – planując swoją przyszłą pracownię, spróbujcie w pierwszej kolejności określić, z czego zostały wykonane istniejące przegrody w wybranym pomieszczeniu. To dużo ułatwi, a być może wręcz pozwoli uniknąć instalowania osłon. Szerzej ten temat opisaliśmy w artykule: Ocena techniczna…
Druga – jeśli potrzebujecie indywidualnych konsultacji projektowych, zadzwońcie lub napiszcie do nas.
Mamy dla Was świetną usługę: Projektowanie pracowni rentgenowskiej.
Jeśli szukacie radiologicznej ochrony osobistej to zapraszamy do naszego sklepu:
Rękawice ochronne – kolor jednolity

Z wykształcenia absolwent Politechniki Warszawskiej na kierunku Telekomunikacja. Z zamiłowania weterynaryjny inspektor ochrony radiologicznej.
Ewoluując z pracy zgodnej z profilem wykształcenia, tj. na stanowiskach managerskich w międzynarodowych korporacjach technologicznych, założył RADIOVET – obecnie najbardziej rozpoznawalną w Polsce markę ukierunkowaną na wsparcie lekarzy weterynarii w zakresie legalnej i bezpiecznej pracy z aparatami rentgenowskimi.
Regularnie nadzoruje działalność kilkudziesięciu placówek weterynaryjnych w Polsce, stosujących w swojej pracy tomografy komputerowe i aparaty śródoperacyjne. Czerpiąc z wzorców dużych organizacji, na co dzień potwierdza, że proces uzyskiwania zezwolenia PAA może być szybki, prosty i przyjemny.
Jest przekonany, że wymagania prawne stawiane placówkom weterynaryjnym w zakresie stosowania urządzeń rentgenowskich są ściśle powiązane z dojrzałością branży do ich przestrzegania. A kluczem do poluzowania wymagań jest edukacja.
Prywatnie tata, mąż, pasjonat wszelakich aktywności fizycznych i podróży w nieoczywiste miejsca